Julian Tuwim: „Do losu”
Julian Tuwim:
„Do losu” - autor dziękuje losowi za hojne dary: miłość, pieniądze, "młodość górną" (czyli wysoko sięgającą, wzniosłą). Najbardziej ceni sobie jednak "dar ładu" i "kroplę obłąkania" pozwalającą na pisanie wierszy. Dzięki posiadanym umiejętnościom twórca przelewa swe doznania i refleksje na papier. Sam akt tworzenia wymaga skupienia i jest "wysokim kunsztem". Poeta dba o formę swoich wierszy, chcąc "surowo składać i odmierzać (...) słowa ścisłe". Tuwim nawiązuje tu do apolińskiego wzoru twórczości, nakazującego autorowi dbałość o doskonałość i harmonię powstającego dzieła. Gdy poeta umrze, pozostanie po nim - niczym niewzruszony pomnik sławy - jego poezja. Poecie jednak nie wystarczy pamięć potomnych, prawdziwą wartością jest dla niego kruche ludzkie życie. Twórczość poety jest swoistym pomnikiem, jaki twórca wznosi sobie pisząc wiersze.
”Et arce” - poeta wyraża w wierszu zamęt i bezład panujące w ludzkiej społeczności: kościoła, kawiarni, kina, wieców, wojska, narodu, gminy, czytelni, szkoły, a także rodziny. Wszędzie widzi "chaos i zgrozę i pustkę śmiertelną". Potępia rządy ("tyrańska wspólnota"), społeczeństwo zgromadzone w "nudną, mieszczańską rodzinę", papieży budujących "na gruzach Babilonu" (czyli biblijnego symbolu rozpusty) - "babilońskie wieże". Dominującym uczuciem jest "samotność serc naszych". Cały wiek jest dla Tuwima "rozjątrzony, wydęty, okrutny". Ta przerażająca rzeczywistość napawa poetę przerażeniem: jest "obcy, zimny, smutny". Przechodzi przez życie milcząc, mija wszystko obojętnie, nie chce takiego świata, utrwala go w swych utworach. Tuwim wybiera samotność, nie chcąc się angażować w życie publiczne. Wiersz jest pełen pesymizmu i lęku, wynikających z opisanej przez poetę rzeczywistości. „Do krytyków” - podmiot liryczny jeździ tramwajem po mieście. Jest tym zachwycony, upojony urokiem miasta. Rozpiera go entuzjazm, energia. Adresatem są krytycy, którzy nazwani są też "wielce szanowni panowie!". Podmiot liryczny kpi z oczekiwań krytyki. Emocji i uniesień może także dostarczyć codzienność. Wiersz nie powinien zajmować się tylko ważnymi sprawami, problemami filozoficznymi. „Życie” - podmiot liryczny raduje się, bo żyje. Świat jest piękny. Cieszy go taki jaki jest. Biologiczny sens życia jest wystarczający. Wystarczy, że „krew jest czerwona”.
”Do prostego człowieka” - obrona prostego człowieka przed szlachtą. Polega ona na otworzeniu oczu naiwnemu człowiekowi na to na czym polega agitacja polityczna. Autor występuje w roli nauczyciela. Ci, którzy mają w swoich rękach propagandę chcą wykorzystać zwykłych ludzi do realizacji własnych planów. Tuwim jest przeciwny wojnie, która służy tylko bogatym, a zwykły człowiek nawet nie wie po co walczy. Robotnik manipulowany przez pracodawcę.
”Mieszkańcy” - tematem wiersza jest życie przeciętnego mieszkańca miasta. Mieszczanin jawi się w wierszu jako człowiek głupi, o ograniczonych horyzontach, bezmyślny, zajmujący się rzeczami nieistotnymi. Jego życie jest schematyczne. Codziennie jego czynności są identyczne. Pozbawiony jest własnych poglądów. Wszystkie poglądy czerpie z gazet i radia. Takie życie jest puste i nie ma uzasadnienia. Wiersz jest ośmieszeniem trybu życia mieszczaństwa. Ciągła konsumpcja, zaspokojenie tylko najprostszych potrzeb.
"Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie".





