Strona główna

„Granica” Zofia Nałkowska

„Granica” Zofia Nałkowska – Problematyka społeczna: Nałkowska prezentuje polską sytuację społeczną, rozdział pomiędzy warstwami niższymi a wyższymi. Reprezentatywnym i niemal symbolicznym tego przykładem jest kamienica Kolichowskiej. Piwnice tej kamienicy są zamieszkiwane przez biedotę miejską, m.in. przez rodzinę Gołębskich. Jasia Gołębska z chorą matką i kolejno umierającymi dziećmi mieszka w wilgotnej i ciemnej piwnicy, w której ślepnie jej ostatnia córeczka. Ponieważ sama jest wątła i chorowita, nie ma szans na znalezienie pracy. Utrzymuje się dzięki bezpłatnemu obiadowi pomocy społecznej, który rozdziela na trzy porcje. Przykładem niesprawiedliwości społecznej jest los Bogutowej, matki Justyny. Kobieta pracowita, uczciwa, całe życie służy w domach ziemiańskich i szlacheckich, z których jest usuwana, gdyż z powodu choroby nie może poradzić sobie z wszystkimi obowiązkami. Nie posiada żadnego zabezpieczenia na starość, Bogutowa umiera w czasie operacji, gdyż zbyt późno przywieziono ją do szpitala. Na jej pogrzebie nie ma żadnego z pracodawców, dla których straciła zdrowie. Nałkowska pokazuje, jak silnie zakodowane są w świadomości ludzi podziały społeczne. Równość ludzi jest ideą abstrakcyjną, niemającą żadnego związku z rzeczywistością. Takim fałszywym banałem okazuje się np. stwierdzenie Kolichowskiej, że "służąca to taki sam człowiek, jak każdy inny". Podział na państwo i ubogich stał się nienaruszalny, nie ma możliwości przekroczenia tych granic. Wydarzenia polityczne w mieście pogłębiają obraz sytuacji społecznej. Los proletariatu nikogo nie interesuje. Zamyka się fabrykę, która stanowi miejsce pracy i podstawę utrzymania wielu ludzi, wstrzymuje się dotacje na budowę mieszkań dla robotników, a ich manifestacje tłumione są przez policję. Władzę sprawuje konserwatywna elita wywodząca się z ziemiaństwa, co nie wróży poprawy sytuacji.
Problematyka psychologiczno – moralna: Autorka zastanawia się nad tym, jak wygląda prawda o czynach człowieka. Służy tym rozważaniom historia Zenona i Justyny. Pisarka pokazuje zdarzenie z punktu widzenia Zenona oraz z punktu zewnętrznych obserwatorów. Ziembiewicz nawiązując ten romans tłumaczył się przed sobą okolicznościami, głosem natury, swoimi czystymi intencjami, uczciwym stawianiem sprawy wobec Justyny, której niczego nie obiecywał. Oceniał zatem swe postępowanie jako uczciwe, a w każdym razie usprawiedliwione. Wraz z jego śmiercią jego racje i motywy postępowania straciły znaczenie. Wszystko, co myślał i czuł w związku z tą sprawą, zniknęło. Pozostały fakty, zdarzenia i ich skutki, które teraz stały się przedmiotem oceny. Jego romans stał się zwykłym skandalem, rzeczą niesmaczną, powodem do potępienia. Wniosek jest prosty: "Jest się takim, jak myślą ludzie".
Kolejnym przedmiotem analizy psychologiczno - socjologicznej jest sposób kształtowania się życia i osobowości człowieka, która nie jest wyłącznie wynikiem pragnień i woli człowieka, lecz także efektem determinującego wpływu różnego rodzaju konwencji, stereotypów obyczajowych, ról społecznych, przyjętych zachowań, które Nałkowska określa mianem"schematów". Uleganie schematom jest widoczne szczególnie w przypadku głównego bohatera. Zenon już jako uczeń kształtuje swą świadomość i opinię na temat własnego domu. Pogardza schematem życia, jaki wytworzył się w Boleborzy. Ojciec zaspokaja swój wybujały erotyzm z wiejskimi dziewczynami, po czym spowiada się z tych zdrad żonie i uzyskuje przebaczenie. Ona toleruje zdrady męża, a nawet im sprzyja, mówiąc o zaletach kochanek. Uważa to za umiejętność postępowania z mężem. Walerian Ziembiewicz zrzuca odpowiedzialność za prowadzenie gospodarstwa i rachunków na barki żony. Sam spędza czas na polowaniu i besztaniu chłopów, którzy - jego zdaniem - wyłącznie kradną i unikają pracy. Zenon cierpi z powodu takiego obrazu domu rodzinnego. Wstydzi się tego i nienawidzi myśli, że jest synem tych ludzi, a szczególnie tego, że zawdzięcza swoje istnienie pogardzanemu erotyzmowi ojca. Tymczasem w swoim dojrzałym życiu realizuje dokładnie ten sam schemat. Zdradza Elżbietę z Justyną, po czym opowiada jej o wszystkim, żądając przebaczenia i oczekuje pomocy w rozwiązaniu tej sprawy. Oczekuje od Elżbiety tej samej tolerancji i zgody na swoje grzechy, której nie rozumiał i nienawidził u swej matki.
Jako młody człowiek Zenon miał także postępowe, radykalne poglądy, które sprawiały, że raził go konserwatyzm u ojca. Chciał żyć uczciwie, w zgodzie z samym sobą, tzn. ze swoim sumieniem i swoimi poglądami. Tymczasem robiąc karierę rezygnuje stopniowo z tej niezależności i uczciwości. Podporządkowuje się swym przełożonym, których poglądami kiedyś gardził. Przyjmuje od nich kolejne stanowiska, a pełniąc je realizuje życzenia Czechlińskiego i jego przyjaciół. Odstępuje od swych radykalnych przekonań, uważa teraz, że nie należy zajmować się faktami zwykłych, codziennych niesprawiedliwości, niedoli i krzywd, bo i tak nie można im zaradzić. Wreszcie zgadza się na rozpędzenie manifestacji robotników. Życie Zenona dowodzi kolejnej tezy: "Jest się takim, jakim jest miejsce, w którym się jest". Człowiek realizuje pewne schematy, wzorce postępowania, nawet wbrew własnej woli, wbrew swej negatywnej ocenie tych schematów.
Sens filozoficzny: "Granica" jest powieścią, która stawia przed człowiekiem kilka problemów. Utwór ten zawiera pytania, na które każdy indywidualnie powinien próbować odpowiedzieć. Najważniejsze z nich dotyczy postrzegania drugiego człowieka. Nałkowska pyta: "Jakimi ludźmi jesteśmy naprawdę? Czy takimi, jakimi nas widzą inni, czy też takimi, za jakich sami się uważamy?". Wnikliwa lektura książki pozwala udzielić odpowiedzi na to pytanie. Człowiek jest istotą zbyt skomplikowaną, aby móc określić go jednoznacznie, w kilku zdaniach powiedzieć, że jest dobry lub zły. Powoduje to częste pomyłki, błędne, krzywdzące oceny. Ale również my sami nie wiemy o sobie wszystkiego. Patrząc na siebie spostrzegamy tylko to, co chcemy zobaczyć, jesteśmy subiektywni w swej samoocenie, mylimy się.
„Mistrz i Małgorzata” Michał Bułhakow – jest utworem pisanym przez Bułhakowa w latach 1928-1940 i przedstawiającym ówczesne realia moskiewskie. Oprócz współczesnego autorowi wątku dokumentalnego, wprowadza on do powieści również paralelny wątek biblijny, który łączy się i zespala z wątkiem realistycznym. W obu płaszczyznach fabularnych dostrzec można problem piłatyzmu, wolności, podobne motywy działania i problemy. Kolejnym wyznacznikiem przypowieści jest uniwersalność prawd, których nosicielami są zdarzenia i postacie przedstawione w utworze. „Mistrz i Małgorzata” jest powieścią, w której wiele bohaterów jest odzwierciedleniem pewnych prawideł, które uznawane są za ponadczasowe i z tego powodu mają swoich przedstawicieli w obu płaszczyznach fabularnych. Dla przykładu wymienić tu można: Piłata i Iwana Bezdomnego – problem unikania odpowiedzialności, „umywania rąk”; Jezusa i Małgorzatę – miłość, prawda oraz Judę z Kiriatu i Berlioza – zdrada i zakłamanie. W obu płaszczyznach powieści postacie pejoratywne zostają ukarane, podczas gdy ci, którzy okazali skruchę i zrozumieli swe błędy zostają uniewinnieni. Znajdujemy więc również ponadczasowy problem winy i kary, charakterystyczny dla paraboli, oraz akceptację katuszy duchowych, cierpień i refleksji jako formy pokuty.
Powieść zawiera wiele elementów, które mają znaczenie przenośne, symboliczne, bez zrozumienia których nie można poprawnie interpretować książki. Przykładem może być tu słońce i księżyc, symbolizujące jasność - dobro i ciemność – zło. Są to obrazy aury, w których rozgrywają się pewne wydarzenia, określając ich charakter i narzucając sposób interpretacji.
Powieść napisana jest w konwencji groteski, rzeczywistość przedstawiona jest w sposób nielogiczny, a nawet absurdalny, mieszając różnorodne wizje. Dysharmonijne współistnienie nastrojów komicznych z tragicznymi, brzydoty i wyidealizowanego piękna, wprowadzanie do utworu elementów fantastycznych, zamiana symboli dobra i zła powodują, że książka jest bardziej ekspresywna i skłania do refleksji. Groteskowe przedstawienie ogólnej sytuacji w Moskwie, opisy domu Gribojedowa, nadanie Wolandowi, powieściowemu szatanowi, roli poprawiacza Boga podkreślają absurdalność i zło świata, są satyrą i wyrażają niezgodę na taką rzeczywistość.
Powieść traktować możemy również jako utwór o problemach uniwersalnych – o losie i wolności człowieka oraz o dobru i złu. Można wyciągnąć wniosek, że dobro i zło są nierozłączne jak cień i światło, co wyraża się w słowach Wolanda: „ (...) na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie.”.
„Proces” Franz Kafka - zwykły szary człowiek, prowadzi monotonne i schematyczne życie między bankiem a wynajętym pokojem; marzy o karierze zawodowej; mieszka w anonimowym mieście. Nagle następuje gwałtowna zmiana w jego życiu - zostaje oskarżony, ale jakoś tak dziwnie - nie zostaje nawet uwięziony, nie poznaje przyczyny oskarżenia; nie może nic zrobić tylko czekać cierpliwie na rozwój wypadków; inni są albo bezsilni wobec prawa, albo pracują w sądach; ostatecznie wychodzi na to, że jedyną winą Józefa K. jest sama jego egzystencja; to wszystko nadaje "Procesowi" znaczenie uniwersalne. Autor zastanawia się nad problemem winy bohatera, uważa, że jest on winny, ale nie określa przyczyny tego stanu; sam bohater czuje się niewinny, ale w końcu doszukuje się jakiś przesłanek i przekonanie o własnej winie samo do niego przychodzi; poza tym; Kafka uważa, że w tym świecie każdy jest winny - każdy ma do spełnienia jakieś zadania i nigdy nie udaje mu się wykonać ich w pełni i doskonale; zawsze ma jakąś winę, mniejszą czy większa, ale nie może jej uniknąć, zawsze może być sądzony i skazany; jedną z głównych win człowieka jest jego istnienie i próba zrozumienia świata. System sądowy przedstawiony tu przypomina tworzące się w tym czasie systemy totalitarne; system stara się bezwzględnie podporządkować (przy pomocy procesu) i kontrolować każdy ruch jednostki; tych którzy nie chcą lub nie dają się podporządkować - likwiduje się; proces odbywa się poprzez rozbudowany do niesamowitych rozmiarów system biurokratyczny (urzędy są na każdym strychu); oczywiście jednostka staje się w wyniku procesu wyobcowana, samotna i sama musi się zmagać z systemem, wobec którego i tak nie ma żadnych szans; jest całkowicie bezbronna; ogół ma dostęp tylko do urzędników niższej instancji, ci wyżsi są całkowicie niedostępni, decyzje ustalają sami, bez możliwości odwołania; człowiek nie czuje się wolny nawet w swoim mieszkaniu; nawet religia staje się sługą systemu.

Ranking

Ania69 2452
Gosiek 1028
MrPotencjometr 901
Monika 706
Kasia 702
karolajn666 183
Mentorek2011 104
robertwwa2 61
admin 42
Bartex 25